Artykuły

Gdy koń złamie nogę, najczęściej trzeba go uśpić. Dlaczego nie potrafimy im pomóc w inny sposób?

28 marca, 2016 / 1 Komentarz

Leczenie złamań u zwierząt często jest niełatwe, jednak możemy pomóc psom czy kotom ze złamaną nogą. W takim razie dlaczego usypiamy konie, gdy im się to przytrafi?

Kowboj z żalem patrzy na leżącego konia, przykłada rewolwer do głowy i strzela – taką scenę zna chyba każdy, kto widział jakikolwiek western. Od tych czasów weterynaria bardzo się rozwinęła, jednak wciąż najczęściej musimy usypiać konie, które złamały nogę. Głównym powodem jest budowa ciał tych zwierząt.

W ciele konia znajduje się 205 kości, z czego aż 80 – w nogach. To pokazuje, jak ważne i skomplikowane są dla nich kończyny. Skomplikowana połączenie stawów, kości, więzadeł i ścięgien pozwala im na szybki bieg, jednak sprawia też, że urazy są trudne do leczenia.

Znaczenie ma też budowa samych kości. Są one stosunkowo lekkie, co ułatwia szybkie poruszanie. Jednak z tego powodu, gdy dochodzi do urazu, kość nie pęka, a kruszy się na kawałki. Nawet, gdyby udało się je poskładać, zrośnięta kość powykrzywiana -tłumaczą eksperci.

Kolejny czynnik to waga koni. Małe zwierzęta są w stanie utrzymać się bez większego problemu na trzech nogach. Jednak konie są tak ciężkie, że gdyby przez dłuższy czas nie mogły korzystać z jednej nogi, to uszkodziłoby także pozostałe trzy – a szczególnie ich kopyta.

Z resztą „skłonienie” koni do nieruszania się niemal niemożliwe. To zwierzęta, które większość życia spędzają na stojąco (nawet śpią w tej pozycji), a do tego są płochliwe i lubią się ruszać.

Rozwiązaniem mogłoby być podwieszenie konia na specjalnych nosidłach lub uśpienie. Ale tych rozwiązań nie można zastosować dostatecznie długo, by wyleczyć kości, gdyż po czasie prowadzą do uszkodzenia organów wewnętrznych.

Wreszcie dolne części nóg koni mają niewiele mięśni, dlatego wypadki często kończą się złamaniami otwartymi. To z kolei prowadzi do infekcji i powikłań, prowadzących do powolnej i bolesnej śmierci .

Ciemna strona wyścigów konnych

Choć na razie nie do doszło do przełomu w leczeniu złamań u koni, liczba uśpień stopniowo maleje dzięki rozwojowi weterynarii. Lepsze antybiotyki i innowacje pozwalają uratować więcej zwierząt.

To nie jest jednak argumentem dla przeciwników wyścigów konnych. To właśnie na torach wyścigowych i podczas treningów dochodzi do większości urazów, po których usypia się konie. Zdaniem obrońców praw zwierząt ten sport jest okrutny, a chęć zysku prowadzi do cierpienia zwierząt. Zdarza się, że hodowcy wolą uśpić konia, niż płacić za leczenie, po którym zwierzę i tak nie będzie zdolne do dalszych wyścigów.

 

Źródło: Gazeta.pl, The Gurardian

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Gdy koń złamie nogę, najczęściej trzeba go uśpić. Dlaczego nie potrafimy im pomóc w inny sposób?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *